

Zdarza mi się, że w trakcie praktyki pojawiają sie pacjenci, którzy pragną, abym przy pomocy hipnozy "wyleczyła" ich z miłości do kogoś lub bym za pomocą hipnozy sprawiła, że oni "zapomną" o osobie, którą kochają, z którą nie mogą być.
Jako terapeuta mogę im pomóc przejść przez ten ciężki okres, pomoc zajrzeć w siebie, odzyskać nadzieje na lepsze jutro, ale powtórzę tutaj starą prawdę :"czas leczy wszystkie rany".
Po pierwsze nie zapomina się osoby, którą się naprawdę kochało, ponieważ zawsze nam będzie w pewien sposób zależało na tej osobie. Trzeba tutaj dodać, że kochanie kogoś a to, że zależy nam na drugiej osobie to są dwie różne rzeczy. Musisz po prostu zaakceptować fakt, że pomimo tego, że kochasz kogoś, to nie możecie być razem i..ruszyć do przodu. Wyjdź do ludzi. Po prostu żyj. I nie szukaj od razu kogoś innego, kto ma Ci zastąpić tamtą osobę, kogoś kogo pokochasz tak samo lub mocniej. Spędzając czas na rozpamiętywaniu tego” co by sie mogło stać”, analizą przeszłości i wyłącznym skupieniu myśli na ukochanej osobie- nie jest najlepszym rozwiązaniem. Jeśli chcesz coś dla siebie zrobić i wyjść z tego stanu przygnębienia musisz pozwolić odejść tym myślom, odejść wspomnieniom (choć nikt nie mówi o ich całkowitym usunięciu z pamięci). Skupianie się tylko i wyłącznie na kochanej osobie i zapominanie o sobie sprawia, że zaniedbujesz siebie. Powtarzam- wyjdź z domu, zajmij czymś swoją uwagę i swój umysł.
To na pewno pomoże. Za jakiś czas, kiedy będziesz praktykować ten nawyk, by zajmować umysł czymś pozytywnym, spędzać czas z przyjaznymi ludźmi, próbować się śmiać...powoli, ale skutecznie ruszysz do przodu ze swoim życiem!
